Zdrada
Poniedziałek, czerwiec 15th, 2009
Bardzo chciałabym się wyzbyć tego uczucia, którym jest czekanie na wiadomość o tym, że im po prostu nie wyszło. To jest obrzydliwe mimo, iż zdaję sobie sprawę, że jest to uczucie jak najbardziej ludzkie. Ten mężczyzna mnie zdradził. W tandetny sposób zdradził. Wdał się w romans z sekretarką, z kobietą, która nie jest ode mnie ani ładniejsza, ani mądrzejsza. To nie jest tylko i wyłącznie moja opinia, ale przede wszystkim jego – sam mi to przyznał. Ale co w niej było pociągającego to to, że była obca i omamiła go seksualnie. Tandeta, jak już wspomniałam. Taka zwyczajna historia. I to boli. Inaczej czułabym się, gdyby zostawił mnie dla kogoś ambitniejszego, bardziej atrakcyjnego czy intelektualnie mnie przewyższającego.
A tu takie zwykłe dziewczę, w dodatku jeszcze z dzieckiem. Finalnie zdobyła go tym, czego mi natura poskąpiła – urodziła mu dziecko. Znam go dobrze, on tak naprawdę nikogo nie kochał poza sobą. Cały czas był z kimś związany, nigdy nie miał przerwy dla siebie samego. Z kolejnymi kobietami zaczynał, nie skończywszy jeszcze z poprzednimi.
